Roz jeden chory umarł i dostoł sie do nieba. Święty Pieter go wpuscił i widzi, że ten nieboszczyk sie smieje i smieje, a wniebie to tam tyla śmiechu nie ma.
- Powiedz mi duszo - pado Piotr - po jakiemu ty sie tak śmiejesz?
- A dyć z tego, żech już blisko od godziny tu w niebie a oni mie tam na dole jeszcze operują!
Losowe Dowcipy:
- Uważasz mnie za służącą, czy co?- krzyczy żona.
- Al... Więcej
Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta:
- Ktoś ... Więcej
Żyd pisze list do żony:
Droga Malciu! Przyślij ... Więcej
Wchodzi do fryzjera ksiądz. Ten go przystrzygł i mówi:
... Więcej
- Dlaczego w Wąchocku na dyskotece tańczy się w kapciach?