Masztalski taszczy przez granicę potężnych rozmiarów worek.
- Co jest w tym worku? - pyta go celnik.
- Żarcie dla psa.
- Pokażcie no.
Otwiera celnik worek i dziwi się:
- Przecież to kawa! Kawą będziecie psa karmić?
- Jak nie będzie chcioł, to niech nie żre!
Losowe Dowcipy:
Dwóch Żydów w Moskwie czyta gazetę. Jeden z nich mówi do dru... Więcej
- Kochanie, przecież cię prosiłem, żebyś mi ugotowała jajka ... Więcej
Pogrzeb - wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta:
- Ile... Więcej
Powracającego późnym wieczorem do domu męża wita żona z wałk... Więcej
Złapał raz Rybak Rybkę Złotą, która w strachu przyrzekała, ż... Więcej